wtorek, 2 grudnia 2014

'Dolina mgieł i róż" Agnieszka Krawczyk




Tytuł: Dolina mgieł i róż
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 480
Moja ocena: 9/10



Agnieszka Krawczyk to rodowita krakowianka, autorka powieści „Napisz na priv”, „Magiczne miejsce”, „Morderstwo niedoskonałe”, „Dziewczyna z aniołem” czy „Noc zimowego przesilenia”. Z twórczością pani Agnieszki nie miałam wcześniej do czynienia. Zaczęłam czytać „Dolinę mgieł i róż” nie wiedząc, czego mogę się spodziewać. A z każdą stroną tej książki, pokochałam autorkę i jej styl pisania. Jej najnowszą książkę dołączam do ulubionych. Jest to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w 2014 roku. A teraz co nieco o fabule.

Sabina Południewska, bohaterka tej powieści, to najpopularniejsza polska pisarka, pisząca pod pseudonimem Laura Rossa, przeżywająca właśnie niemoc piśmienniczą. Wydawca wysyła Sabinę na miesięczne wczasy do hotelu „Pod Graalem i Różą” , by ją zainspirować do napisania nowego bestsellera.  Gdy kobieta jest już prawie na miejscu, psuje jej się samochód. Nie licząc na niczyją pomoc, zamierza zostawić samochód i pokonać odcinek 14 kilometrów na piechotę. Niespodziewanie na jej drodze staje Krzyś, mieszkaniec miasteczka. Gdy Sabina trafia szczęśliwie na miejsce, poznaje tam gospodynię, Milę Mossakowską, jej niebywałą kuzynkę Carmen,  profesora Niewiarę, panią Teklę Tyczyńską, pułkownika Janickiego, Krzysia i Julinkę oraz wiele innych barwnych postaci. Po czasie spędzonym w tym miejscu, już nic nie będzie takie samo. Sabina poznaje samą siebie na nowo i pragnie zostać w tym miejscu na dłużej.

„Dolina mgieł i róż” to powieść ukazująca życie mieszkańców pięknie pachnącej mieściny. Czytanie tej powieści sprawiło, że stałam się dużo lepszym i wartościowszym człowiekiem. Zapach róż wdychałam z każdą stroną tej znakomitej powieści. Zwariowałam na punkcie róż. Wszelkie balsamy,świeczki i perfumy o różanym zapachu to już moja codzienność. Styl autorki przypomina mi styl Gabrieli Gargaś, której książki również pokochałam bezgranicznie, tak jak i „Szkołę żon” Magdaleny Witkiewicz. Jeśli chcecie poczuć się szczęśliwsi, sięgnijcie po „Dolinę mgieł i róż”, a ja z chęcią poszukam takiego miejsca dla siebie i otworzę serce na jego piękno, jak zrobiła to Sabina Południewska. Delektujcie się nią, a ja już zazdroszczę, że lektura jeszcze przed Wami .<3

Książka bierze udział w wyzwaniu CZYTAM OPASŁE TOMISKA

6 komentarzy:

  1. Jeszcze nic nie czytałam tej autorki, a szkoda;/ Muszę zapoznać się z jej twórczością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też poza "Doliną mgieł i róż" nie czytałam nic tej autorki. :-)

      Usuń
  2. Wow, ta okładka jest przepiękna, na pewno kupiłabym tę książkę w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej wnętrze jest jeszcze piękniejsze ;-)

      Usuń