Agatha Christie – klasyk kryminału. Podejrzewam, że każdy z
Was miał z tą autorką do czynienia. Ja czytałam już kilka jej powieści i wciąż
uważam, że to ciągle mało. Teraz postanowiłam zabrać się za lekturę książki „Dwanaście
prac Herkulesa”. Czy powieść kończąca cykl o Herkulesie Poirot zrobiła na mnie
wrażenie? Cóż… może trochę jestem rozczarowana i czuję niedosyt, ale to w końcu
mistrzyni kryminału, którą wręcz uwielbiam!
Herkules Piorot kończy swoją karierę, lecz chce, by było to
efektowne odejście. Zagłębiając się w postać mitologicznego Herkulesa, Piorot
pragnie rozwiązać dwanaście zagadek związanych z kulturą antyczną. I oczywiście
udaje mu się dokonać zamierzonego celu. Rozwiązuje zagadki w bardzo
inteligentny i elegancki sposób, czyli jak na Herkulesa Poirot przystało.
„Dwanaście prac Herkulesa” to zbiór dwunastu opowiadań, a
jak zapewne się domyślacie, nie lubię opowiadań. W moim przypadku odchodzą one
szybko w zapomnienie. I tak też było w przypadku tej książki. A przecież tak
bardzo lubię tę autorkę i mam poczucie jakbym ją zdradziła. Jednak niestety nie
znalazłam żadnych znaczących plusów w tych „opowiastkach”, by moja ocena była
wyższa. Ale nie zrażajcie się! Znam osoby, które były zachwycone tą książką.
Książka z pewnością spodoba się miłośnikom kryminału jak i wszystkim zainteresowanym
kulturą antyczną. Przeczytajcie i sami oceńcie!
Książka bierze udział w wyzwaniu: KIEDYŚ PRZECZYTAM!
Tytuł:Dwanaście prac Herkulesa
Autor: Agatha Christie
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 319
Moja ocena: 4/10 :(

.jpg)




